Do Odyso: Dlatego uważam, że gość z marketingu Toyota Szwecja mówił mi to co myślał. Producent olewa rynek, który nie reaguje. W Szwecji czy Norwegii byłby za duży raban to i montują dla świętego spokoju. Szwajcaria jest nie należy do EU i ma inne prawa i tutaj nie dyskutuję.
Do Agiless: już mnie to męczy pisanie do moderatora o wprowadzenie porządku i co? Nic. zrobił się taki bajzel, że "nowy" nic tu nie znajcie oprócz hejtu.
Do Mieciu: oto właśnie chodzi, jak wsadzą wadliwą poduszkę powietrzną i przez pięć lat użytkowania zajdzie potrzeba tylko raz jej użycia, a ona zawiedzie i ktoś zginie to czy umarłemu pomogą późniejsze przeprosiny???Może właśnie przed awarią, należałoby uderzyć się w pierś i powiedzieć sorki, ale pracujemy nad tym, dajcie nam szanse. Czy właśnie wtedy wzrosło zaufanie? Każdemu się zdarzają wpadki. Pośpiech, podwykonawca i jego oszczędności, to jest normalne i ja to rozumiem.
O i widzę prezent od moderatora, pozdrawiam kolegę. Zapewniam, że już nie przysporzę kłopotów.
Do Zbig: o tym już pisałem, Ty zresztą chyba też potwierdziłeś...takie mamy przepisy EU, nie są zmuszeni to i nie montują...nikt nie montuje: OPEL, AUDI, VW, PEUGOT itd nawet Mercedes nie montuje w swoich B, ale czy to znaczy, że mamy się na to godzić? Tak jak pisałem, w Szwecji to rynek spowodował, że u nich jest inaczej, tak jak wspomniał Odysa o Hiszpanach i lampach w starszych wersjach, gdyby na kilkanaście tyś sprzedanych aut, wróciło tylko 10% z tą przypadłością to myślisz, że Toyota by nie straciła obrotów??? Dlatego czasami nie warto zamiatać pod dywan.
Nie rozumiem tylko tego ataku. Czy naprawdę ktoś jest na tyle głupi, żeby myśleć, że robię to dla zysku, sławy i innych bzdetów. Fakt wkur...ny jestem, ale nie za lampy, czy lakier lub inne, bo pisałem, wpadki się zdarzaja, ale o to, że robią z ludzi idiotów i olewają to, chowając głowę w piasek. To jak z dzieckiem, którego wszyscy widza, że stoi za zasłoną, a one udaje, że go tam nie ma.
Jestem naprawdę zmęczony tym co tu się dzieje na tym forum, a szczerze liczyłem na konkretna dyskusję i porady, bo co wiele głów to nie jedna i wszystkim wyszło by to na dobre, ale muszą się znaleść elementy, które doszukują się pewnie drugiego dna. Poważnie myślę, że Was opuszczę, bo nie widzę sensu dalej podtrzymywać tą dyskusje na siłę. Ja sobie dam radę z Nimi, ale myślałem też o innych, ale jak widać niepotrzebnie.