Gdyby z tymi LEDami problem był rzeczywisty i poważny, producent zareagowałby natychmiastowo. Liczyć to akurat oni umieją, jak mało kto. Przykład, to szybkie wprowadzenie podgrzewania kamer aktywnego tempomatu w hybrydach.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, po te 5% wartości samochodu trzeba by jeszcze też przeznaczyć np. na:
- uodpornienie przedniej szyby na kule gradowe, grad się zdarza i przy 140 km/h można utracić widoczność i się lub kogoś zabić,
- normalne opony j.w. mogą wystrzelić ... itd. itp. ...
Można popaść w paranoję za jak i przeciw. A na końcu zawsze będzie pytanie: czy się opłaca i czy ma to sens. Zdania będą bardzo różne nawet w sprawach dość oczywistych. Nawet w tym wątku są wypowiedzi posiadaczy LED, że nie zauważają problemu LED.
W dziedzinie bezpieczeństwa wprowadzono w EU w 2014 roku obowiązkowe TPMS w samochodach osobowych. Amerykanie wprowadzili to już wcześnie opierając się na badaniach wypadków drogowych. Na naszym forum jest kilka wątków w sprawie TPMS. Popatrz, ile jest tam postów typu: jak wyłączyć lampkę ostrzegawczą, jak oszukać TPMS, a po co mi to, to tylko nabijanie kosztów, a ja codziennie sam sprawdzam koła itd.
Gdyby do LEDów wprowadzono jakieś nakładki podgrzewające, sytuacja byłaby identyczna. Nie każdy widzi sens i potrzebę ponoszenia dodatkowych kosztów za coś, co rzadko się przydaje. Przymuszanie też nie jest całkowicie skuteczne, niektórzy mimo wszystko wolą obejść "problem".
Krótko mówiąc, jest Was z "problemem LED" za mało (i wszyscy żyjecie), aby producentowi opłacało się coś z tym robić. Myślę, że kolejna wersja reflektorów taki problem uwzględni.