Dodatkowo myślę, że skoro kupujesz samochód za 100k zł i te 3k to taki problem to znaczy że Cię tak na prawdę na niego nie stać.
god107, nie wiem czy można rozpatrywać to w takich kategoriach. Tu chodzi o świadome wybieranie dodatków. To, że ktoś np. nie dobierze aluminiowych listewek na drzwi czy klapę bagażnika nie znaczy, że go na nie nie stać, ale, że przemyślał sprawę i nie są mu one niezbędne bo nie jest skrajnym estetą. Nie będę brał wszystkich opcji po to tylko, żeby komuś udowodnić, że mnie stać bo nie są mi one do niczego potrzebne, a te kilka tys. zł mogę spożytkować na zupełnie inne cele. To samo tyczy się nawigacji - nie chcę jej kupić po to tylko, aby chwalić się kolegom, że mam fabryczną nawigację/stać mnie na nią, ale po to, żeby mieć z niej użyteczność. Stąd też chcę zasięgnąć opinii osób, które mają już z tym urządzeniem jakieś doświadczenie. Uważam, że wydanie 3000 zł. na nawigację, a potem używanie w tym celu telefonu na przedniej szybie (bo navi jest do bani i dobrze o tym wiedziałem w momencie zakupu, ale tak czy srak muszę ją mieć, bo mnie stać) nie jest przejawem zamożności, ale pozerstwa i głupoty.
Mnie też przekonuje do tego dodatku w dużej mierze możliwość komend głosowych.
Co do skody - chętnie wziąłbym nową oktawie ale niestety silniki TSI (mimo, że już na pasku i niby poprawione) odstraszają mnie skutecznie. Z resztą, jeśli taką skodę doposażyć to cena jest porównywalna. W Hybrydowej Toyocie płacę m.in. za legendarną (oby realną:) niezawodność i robię to świadomie.
Pozdrawiam!