Przyłącze się do dyskusji.
Wszystkie spostrzeżenia przytoczone poniżej są słuszne i do sprawdzenia.
Miałem podobny problem w Corolli. Rozwiązaniem w moim przypadku była wymiana całej anteny (nie tylko "bata"), pęknięta była uszczelka anteny na dachu . Do elementu na dachu, w którym znajduje się elektronika, dostała się woda, a co za tym idzie śniedź i korozja. Po wymianie całości, czułość radia wróciła do normy.
Niestety, aby dostać się do śruby mocującej antenę, trzeba nieco zdemolować - czytaj odkleić - podsufitkę od tylnej części sufitu. Trudno doprowadzić ją później do stanu pierwotnego.