Jeśli założyciel wątku nie ma nic przeciw, to dlaczego dyskusja nie może schodzić na inne tory. Wielu z ciekawością czyta te wynurzenia, ,między innymi i ja. Jeśli pozwolicie pochwalę się i ja swoim spalaniem drogami krajowym zgodnie z przepisami wyszło mi dokładnie 5 litrów. Nie wiem czy silnik się jeszcze "ułoży" czy nie. W Toyocie też niby miał, ale chyba nie za bardzo mi palił po ułożeniu mniej. Doskonale mi się tym jeździ, żadnych zadyszek. Po prostu od niechcenia jedzie że hej. Zapomniałem co to redukcje (w miarę rozsądku). Cisza i komfort. Zadajecie sobie pytanie dlaczego cały czas tu jestem. No zżyłem się trochę, a co ?