Dzięki za szybką odpowiedź.
Zaworów nie regulowałem, więc minimum 15kkm temu.
Sugerujesz że na zimnym silniku jest zbyt mały luz zaworowy, zawór się nie domyka i cylinder traci kompresję, a następnie rozszerzalność temperaturowa sprawia, że kompresja rośnie i zaczyna palić na wszystkie cylindry?
O sprawdzeniu kompresji nigdy nie myślałem, bo silnik trzyma moc bardzo dobrze (oczywiście poza tymi paroma sekundami zimą, gdy nie pali na wszystkie cylindry)
Przy okazji może pamiętasz czy:
1.Luz na zaworze dolotowym to: 0,24 +- 0,05mm ?
2.Luz na zaworze wydechowym to: 0,33 +- 0,05mm ?
3.Luz zaworowy ustawia się śrubą z kontrnakrętką?
Stan świec sprawdzałem wraz z wymianą przewodów zapłonowych (3500km temu) i wszystkie wyglądały bardzo dobrze, bez nagaru, kolor kawy z mlekiem.
Co uważasz o następującej procedurze diagnostyki:
Sprawdzenie kompresji na zimnym silniku -> DOBRA: wymienić świece | ZŁA: Regulacja luzu zaworowego i jak się nie poprawi to wymienić świece
-------------------------------
Dodam jeszcze, że silnik gdy już pracuje na wszystkie cylindry, wciąż nie pracuje tak dobrze (równo) i na tak niskich obrotach jałowych jak po zupełnym nagrzaniu. Wygląda to na zależność od temperatury, ale nie chcę nic sugerować. Dość pokrętnie to wytłumaczyłem, ale mam nadzieje, że czytelnicy zrozumieją o co mi chodzi.