Zastanawiałem się nad tym rozwiązaniem (DEFA) w dwie ostatnie zimy. Ciekawy pomysł ale trzeba mieć gdzie to podłączyć (w domu mam gdzie ale już w prac nie, czyli używałbym tego tylko tam gdzie mam się gdzie podłączyć).
A najważniejszy argument przeciw to w ostatnie dwa sezony zimowe prawie nie było zimy

Raz wyruszałem o 4 rano i samochód trochę zamarzł. Zanim zacząłem jeść śniadanie wrzuciłem mała farelkę na przedłużaczu na 15 minut do samochodu. Całkowicie odmarzły szyby a samochód wewnątrz był mega nagrzany

A silnik w benzynie to i tak raz dwa łapie temperaturę.
Pomyślę o tym jak wrócą zimy -20 przez dwa miesiące.