Z tym, ze na 3 dmuchawa jest juz za glosna.
Wiesz no .. bywają tak upalne dni, że faktycznie bez nawiewu na trójce nie da się wytrzymać. Ale to jest w zasadzie norma i to nie tylko w Yarisie. Naprawdę super wydajną klimę to czułem tylko w Mercedesie. Większość aut mniejszych/tańszych w super upał niestety musi śmigać na znacznej prędkości wiatraka. Także w takim przypadku nie można na Yarisa narzekać, bo podobnie będzie w innych autach tego typu. No chyba, że faktycznie wydajność klimy w Y1 i Y 2 to dwa różne światy.
Żeby poprawić nadmuch na tył auta, często ustawiam go na szybę. Powietrze wtedy górą pędzi i schładza lepiej tył. Ponadto, zimne powietrze nie wali mi prosto na twarz i klatkę piersiową, co nie jest zdrowe, bo łatwo się można przeziębić.
1. Jeśli nie jest > 30 stopni to spokojnie się jeździ bez niej (powyżej 35 jest już "ciepło", ale ile jest takich dni?)
Kwestia indywidualna. Dla mnie temperatura powyżej 20 stopni już jest wskazaniem do włączenia klimy. Korzystam z tego dobrodziejstwa praktycznie od kwietnia do końca września, jak nie lepiej. Zależnie od temperatury. W moim przypadku to znaczna część roku.
3. Od razu łapię katar po jeździe z klimą
Cały świat korzysta z klimatyzacji, czy to w pracy, domu, czy samochodzie. O dziwo najczęściej chorują przy niej Polacy

. Pech ?
4. Zwiększa spalanie i muli silnik
Oczywiście - coś za coś.
5. Strasznie parują szyby w autach z klimą np podczas deszczu - wtedy jedyne rozwiązanie to... włączyć klimę ;-)
Wcześniej jeździłem pojazdami bez klimy i parowanie podczas deszczu miałem identyczne, nic mniej. Tylko, żeby odparować, trza było okno otwierać i nawiew na max zapodać. Teraz wciskam przycisk i pary w 10 sekund NIET

. Rozumiem, że dla Ciebie to minus, dla mnie ogromny atut.
Wszystko jest dla ludzi, wedle potrzeb. Ja nie wyobrażam sobie samochodu bez klimy za Chiny Ludowe. Jeśli komuś aż tak przeszkadza ten wynalazek, no cóż ..... rozumiem i nie potępiam
