Dziękuję za odp. Auto ma 135 tys km przebiegu i zaczęły "szurać" hamulce. Przy okazji zmiany opon na zimowe mechanik stwierdził, że może warto ranty tarcz stoczyć. Do tej pory serwisowaliśmy auto w ASO, ale myślę podobnie jak Paba, że ktoś dla Toyoty robi te tarcze i klocki, więc może łatwiej będzie nam wymienić tu, gdzie mieszkamy, niż tracić cały dzień na serwisie w Poznaniu. Myślałem też o tarczach i klockach Bosch. Paba polecasz? A może ktoś z kolegów i koleżanek ma jakieś inne doświadczenia?