mój szwgier, który parę lat temu namówił mnie na Priusa i obaj mamy je w wersji III z 2010 roku, tylko on ma ze dwa razy większy przebieg (ja - 60tys, a on ok.130tys. i nie miał wymienionego aku), dziś rano (mróz ok. -15C) miał nieprzyjemne zdarzenie: pojechał do sklepu i po powrocie okazało się, że Prius nie chce odpalić pokazując m.in. migającą lampkę immobilajzera; elektrycznie wykazuje, że mały aku naładowany, światła odpalają, ale nie rusza. Bateria w pilocie została wymieniona, ale Prius nie zmienił zdania i zostaje na noc pod sklepem. Szwagier domniemuje, że rozregulowała się fabryczna elektronika systemu zabezpieczającego dostęp i jutro chce zgłosić to do ASO, aby go zresetować. Ponieważ przypadek znałem tylko z opisu przez telefon to zaproponowałem, aby sam dokonał resetu odłączając klemy małego aku, ale nie odważył się.
Może do rana ktoś wpadnie na jakiś inny pomysł ?
PS: rozmwaiałem z kol.Priusmanem, ale jest na Mississipi i słabo się słyszeliśmy ze względu na hałasy jego wentylatorów, ale nic wtedy nie przyszło mu do głowy, choć może dlatego, że była u niego 4 rano i wachta mu się kończyła. Dlatego też, na jego prośbę, zamieszczam ten opis, aby w wolnej godzinie z nim się zapoznał, za co mu z góry dziękuję. Poza tym jakoś poszerzamy w ten sposób naszą bazę wiedzy.