Ja już nauczyłem się trochę rozpoznawać te piski, tzn. przekładać sobie częstotliwość na odległość. Przydatne, jak parkuję w garażu i nie wiem, ile mam jeszcze do ściany przed maską.
ALE UWAGA - Już parę razy zdarzyło mi się, że jak bardzo pomału podjeżdżałem pod ścianę, to w pewnym momencie przestawało mi piszczeć (mimo, że byłem już bardzo blisko i dalej jechałem). Nie wiem, od czego to zależy (zazwyczaj piszczy aż zaprkuję i wyłączę silnik).
Tak więc przestrzegam przed zbytnim ufaniem tym czujnikom :(.