egzemplarze z takim przebiegiem/rocznikiem kosztują 55-60kzł
I wszystko na ten temat
Ta gwarancja, to nie jest żadna gwarancja, tylko ubezpieczenie od awarii. Oczywiście skonstruowane tak, że w życiu nie zobaczysz żadnej kasy, jak coś się zepsuje.
Też się rozglądałem za Priusem - teraz przestawiłem się na poszukiwanie Auriski HSD, co jest sztuka jeszcze trudniejszą. I powiem tak: od handlarzy lepiej łgają tylko politycy.
Mały szczegół, o którym sprzedajacy na pewno nie przez przypadek " zapomniał" to: bezwypadkowość.
Wg polskich standardów samochód, w którym nie zginął człowiek, jest bezwypadkowy
Jest jeszcze pojęcie: "szkody parkingowej", czyli szpachlowanie ze wszystkich stron włącznie z dachem
To nie oznacza, że jest beznadziejnie, ale warto w trakcie zakupu zamienić się w śledczego, wydaje mi się, że bez przeglądu w ASO tez nie ma co startować do zakupu hybrydy. No i oczywiście umysł zimny niczym skandynawski kierowca w formule 1.