czyli kwota na fakturze będzie inna niż faktyczna wartość pojazdu.
Pewnie zaniżona akcyza przy sprowadzaniu itp. Jak ja szukałem to wiedziałem ze Priusy są droższe od Aurisów HSD ale III gen poniżej 45 tys będzie ciężko. Np tutaj masz coś co moze gwarantować spokój i pewne pochodzenie cena adekwatna:
http://toyota.pewneauto.pl/oferta/szczegoly?id=64219#szczegPlan mam taki, że za kilka lat mojego prusaka podaruję żonie, a sobie kupię nowszego... Ale wszystko zależy od finansów... Jak dla mnie jest to auto idealne 
Ja na chwilę obecną mam podobny tyle ze z moim Auriskiem HSD - żonka napalona

jak czyta że kobiety osiągają lepsze spalanie od facetów to się bardziej motywuje. No ok za jakiś czas to ja wezmę Prusaka a ona Auriska.... heheehe...oby
Panowie jak się włącza tempomat

widzę siebie tuż po zakupie. Teraz nawet juz umiem zrobić "resume" jak wyjeżdżam z zabudowanego...
Żeby w ogóle włączyć tempomat wciskamy przycisk na nim. Zapali się sybol na desce - nic więcej. Potem (powyżej 40km/h) lewarek na doł i auto trzyma prędkość. Pociągniesz do siebie zwalniasz. Jak chcesz wrócić do ostatnio zadanej prędkości to do góry - RES i malina

Popróbuj sobie na mało ruchliwej trasce... możesz też przyspieszać (np.wyprzedzać) nie ruszając dźwigni jak odpuścisz pedał (po skończeniu wyprzedzania) to autko zwolni ale tylko do zadanej prędkości...