Tak, Polacy uwielbiają tworzyć problemy, lubią papierologię i wymyślać idiotyczne przepisy.
Największym problemem jest weryfikacja stanu pojazdu, ale jeśli wcześniej zweryfikowałeś VIN i masz książkę serwisową bez zarzutów to jest to bardzo pomocne w ocenie. Zawsze będzie istnieć pewne prawdopodobieństwo że coś jest nie tak mimo że wszystko pięknie wygląda. Trzeba zaryzykować, co zresztą robisz w PL. U nas masz duże prawdopodobieństwo ze coś jest nie tak, była naprawa, stłuczka itp. Polak potrafi z wraku zrobić nówkę funkiel autko. Wystarczy porównać ceny aut z zagranicą, jeśli w PL są niższe to jak handlarz zarabia?