Ja mieszkam w Niemczech 3 lata. Auta szukałem 3 miesiące. Trafiło na Priusa bo ma wszystko co trzeba, książkę serwisową, rachunki na wszystko... Cały segregator rachunków nawet na dolewki płynu spryskiwaczy. Auto od pani doktor, starszej kobiety. Przebieg 145000 i we wnętrzu brak jakich kolejek śladów zużycia. Zewnątrz kilka wpadek na słupki przy parkowaniu. Ostatni przegląd w Toyocie na 150000 km robiony na kwotę prawie 2000? z renowacja bateri. Mimo małych wad uważam że miałem dużo szczęścia kupić to auto w tak dobrym stanie. Tutaj dobre auto jest 30 minut w ogłoszeniu i tak też je kupiłem. Nie patrzyłem już na zarysowania itp tylko w historii pojazdu udokumentowana. Kupienie dobrego auta używanego jest już raczej nie możliwe. Handlarze siedzą cały czas na portalach inpotrafia kupić auto po 10 minutach od wystawieniu na aukcji , a pin20 minutach wstawiają je znowu ze zdjęciami na lawecie za cenę 500-700? większą. Uważam że w Niemczech nie ma co szukac już dobrego auta.