nie nowość - wszystkie z Francji są po dzwonach.
Większość, ale nie wszystkie.
Kupiłem z Francji poleasingowy. Dostałem pełen raport Dekry ze zdjęciami, było nawet zbliżenie małego odprysku po kamieniu na masce. Największym moim zaskoczeniem było to, że samochód jak już przyjechał do Polski, to miał wcześniej, we Francji, zrobioną kosmetykę i poprawki drobnych uszkodzeń (polakierowany tylny zderzak, otarty od wkładania bagażu, czy wymieniona oberwana roletka w drzwiach). Oczywiście, bez żadnej gwarancji, że wcześniej, czyli przed przeglądem Dekry, licznik nie był cofany.
No i cena była też znacząco wyższa niż przeciętna w Polsce...
Jednak, po wcześniejszych poszukiwaniach samochodu w "polskiej cenie", bez większych wahań płaciłem więcej.
Niestety firma, która sprowadzała te Priusy już nie istnieje...