Mam zgoła odmienne doświadczenie, dobry samochód w Niemczech jest tańszy niż taki sam w Polsce. Nie myślę tu o samochodach od handlarzy, bez historii, z cofanymi licznikami czy ukrytymi wadami. Taki samochód używany od klienta prywatnego, z historią, udokumentowanym przebiegiem można kupić taniej w Niemczech niż taki sam w Polsce. Problemem jest potem ewentualna sprzedaż, bo rynek zalany jest złomem z placów i każdy potem wrzuca samochód sprowadzony do jednego worka, więc ja kupuję takie samochody dla siebie lub rodziny. Przez to, że u nas kręcenie liczników uchodzi za normalne nikt nie patrzy na stan licznika, dla mnie to jest różnica czy samochód ma 100 czy 150 czy 200 tys. kilometrów.