Chciałbym trochę zaktualizować, bo ostatnio tylko ja tutaj spamowałem ten temat. Samochód kupiony niestety przedlift, niestety przebieg 201k, niestety produkacja 2009, ale rejestracja 2010, na plus executive, IPA, led, navi i jakiś dziwny zielony guzik do wentylacji wnętrza na postoju, dwa komplety kół. Podłoga w prawie idealnym stanie, bez porównania z tym co oglądałem w polifcie z 2012 z Polski. Samochód cały w oryginalnym lakierze, do końca serwisowany ASO, nawet żarówki, dwóch właścicieli ostatni od 2013, byłem w serwisie w Niemczech potwierdzić. Z samochodem dostałem nowe opony na 17 2019 i nowe zimówki znaczy 2014/2019, ale te 2014 to ja na moje standardy trochę za stare mimo wysokiego bieżnika. Z dzwinych rzeczy piękny samochód, a zimówki na stalowych z kołpakami które wstydziłbym się założyć do 30 letniej starlet, bo mniej wiecej ten poziom designu, od razu poleciały do kosza. Praktycznie nowe tarcze, klocki tył i przód.
Jakby kogoś interesowało jak kupiłem, to była szybka piłka, mimo, że P3 szukałem już ponad 2 miesiące. Ogłoszenie pojawiło się wieczorem około 20, rano telefon, zaraz potem zarezerowałem autolawte, nigdy wcześniej w życiu nie prowadziłęm takiego samochodu, ale o 19.30 już byłem w drodze ~940km w jedną stronę, rano odbiór i powrót o 23 byłem w domu. Z samego rana na stację przegląd i rejestracja, w sumie w niecałe 48 od pojwienia się ogłoszenia auto było zarejestrowane w Polsce. Cenę już ustaliłem przez telefon, na miejscu nie dało się nawet 100EUR. Plan był taki jak samochód będzie zły to biorę go do Dekra, albo ASO na sprawdzenie. Powiem wam, że kolejny raz się przekonałęm, że jak auto jest dobre to po prostu to wiesz i nie nusisz się specjalnie zastanawiać. Oczywiście na miejscu zmierzyłem lakier, ale od spodu zobczyłem go dopiero w Polsce, jedyne co to na powrocie podjechałem do ASO gdzie był serwisowany. Pierwszy samochód w zyciu kupiony z ogłoszenia, ale z placu w Niemczech ... i o dziwo pozytywnie, aczkolwiek dealer ma na mobile 5 gwiazdek.