Chyba czegoś nie rozumiem: auto, które Ci pokazałem jest naprawione i od 4 lat jezdzi nim ten sam wlasciciel. Zdjecia ktore wyslales (bardzo dziekuje!!) pokazuja, ze dostał strzał w bok, uszkodzone drzwi, błotnik, pewnie próg... Ale to nie wygląda na auto zmasakrowane. Skoro ktoś je sprowadził i naprawił - to pewnie by należalo ocenić, jak te naprawy wykonano? Jeśli masz kogoś w Warszawie kto to za pieniądze zrobi, to poproszę o kontakt.
Link do autka, które mi poleciłeś widziałem, też je obserwuję i rozważam. Rzecz w tym, żę ja nie widzę różnicy - jedno i drugie auto z usa, jedno i drugie po wypadku, w jednym i drugim wypadku przeszłosć mniej wiecej znana... możesz mi uczciwie napisać, z jakiego powodu to ktore Ty polecasz ma być interesem bezpieczniejszym niż to, które znalazłem ja?
Serdeczności