Chyba doszedłem do przyczyny i chwilowo "naprawiłem" to znaczy to nie jest naprawa, tylko przysłowiowa tabletka na ból głowy, kiedy nas boli z powodu grypy: głowa boleć przestanie (na jakiś czas), ale grypa zostanie.

Roleta pierwsza, prowadząca krzywo się otwiera i zamyka, znalazłem również ślady, drobinki jakby linki stalowej, poskręcane, ucięte. Wobec powyższego 1-wsza roleta ciągnie 2-gą za jeden tylko bolec zahaczoną, z którego wtedy wypada, bo geometria przesuwu się zmienia.
"Naprawa" polegała na naklejeniu filcowej podkładki do mebli na jeden z plastików zahaczających, ciągnących 2-gą część rolety. Działa. Ale pewnie do czasu.
I nie zmienia to faktu, że Toyota dała tutaj ciała, bo mechanizm generalnie dość prosty, nie używany codziennie, a jednak się popsuł.

A żeby to rozebrać to teraz trzeba byłoby rozebrać całe boczki plastikowe, potem podsufitkę, a potem odkręcić cały, ogromny mechanizm rolety razem ze stelażem i wyjmować go przez klapę bagażnika. I zastanawiać się co dalej wtedy.
