Wiele sięda wytrzymać. Nawet jazdęmaluchem do Bułgarii ( przerabiałem ). Problem polega na tym, że lubięczerpać przyjemność z jazdy. Ot, np. pojezdzić sobie bez celu godzinkęczy dwie. Poprzednio miałem Fiata Brava i tam wszystko grało, silniczek był cichutki, miał urocze brzmienie, precyzyjny układ kierowniczy aż zachęcał do lekko sportowej jazdy. Niestety moja rolka nie wytrzymuje porównania z Fiatem, a niby ta sama klasa auta ... (

wielu mnie teraz pewnie znielubi ).
Stan na dzisiaj : przy ciepłym dniu samochód buczy lekko i można siędo tego przyzwyczaić. W nocy, jak temperatura spada ( i pewnie rośnie wilgotność ) buczy/ huczy/ jak diabli. Odłączyłem prawidłowo działający czujnik temperatury przy filtrze powietrza i albo wcale nie ma różnicy, albo jest minimalna na plus.
Konia z rzędem, kto mi zasugeruje o co chodzi ...
No bo jak tłumik może zależeć od temperatury/ ciśnienia/ wilgotności powietrza ?
A propos - czy Tojka ma czujnik ciśnienia powietrza atmosferycznego ?
No I dlaczego sprawdzony, poprawnie działający czujnik temp. nie ma wpływu na pracęsilnika ? Może komputer jest uszkodzony ?