Witam wszystkich.
Dzisiaj zrobiłem trasę 160km. Pierwsze 70km zwykła droga, zero dymienia. Później autostrada, więc postanowiłem według zaleceń przepalić dpf, 3000 obrotów, bieg 4 przez 10 minut jazdy nic, dymienia brak, dopiero po 10 minutach zaczęło dymic więc przejechałem jeszcze 10 minut z 3000 obrotów na 4 ale dymienie nie ustało. Podałem się zacząłem jechać normalnie 6 i 140, dymiło jeszcze przez około 10 minut a później już zero dymu. Żadna kontrolka się nie paliła, moc normalna, jedyna zmiana to chwilowe spalanie wzrosło o okolo 2litry. Ma ktoś z Szanownych kolegów pomysł dlaczego tak się dzieje?