Dzień dobry Koleżanki i Koledzy,
witam wszystkich

od roku ujeżdżam Aurisa z rocznika 2008 i mam nadzieję niebawem, napisać kilka słów nt. użytkowania auta przez rok. Tyle tytułem wstępu, a teraz do rzeczy.
Na dniach uszkodziłem swojego Auriska:
http://filar.org/zderzak.jpg- na górze zmarszczony lakier
- na środku porysowany
- na samym dole zdjęcia odbicie od ramki tablicy rejestracyjnej
i szukam przedniego zderzaka. Z tego co widzę, to są cztery opcje:
1. nowy z ASO
+ nowy
- koszt
2. używany z demontażu
+ tańszy od nowego oryginalnego
- używany
3. nowy zamiennik
+ najtańszy
- nie wiem jak z jakością
4. malowanie tego co jest (o ile nie jest pod spodem jakoś uszkodzony)
Oczywiście w przypadku opcji 2 i 3 liczę się z koniecznością malowania, nie wiem jak to jest w przypadku zderzaka z ASO.
No i pytanie, czy ktoś miał podobny wybór? Na co się zdecydował? Ewentualnie jaki wybór wg Was będzie najlepszy.
Jak dla mnie, to byłoby najfajniej pomalować to co jest i to zamierzam skonsultować w pierwszej kolejności z zaprzyjaźnionym lakiernikiem, ale rzeczoznawca (tak, z ubezpieczalni - AC - wariant kosztorysowy (nie pytajcie dlaczego tak, długa historia)) mówił, że mogła zostać uszkodzona struktura i może być problem - nie wiem jaki. Jeśli nie da się malować, pewnie będę iść w górę listy, a w związku z tym może ktoś ma jakiś zderzak, który w razie czego mógłby mnie zainteresować?
Pozdrawiam,
Andrzej