Generalnie co do tego katalizatora to wyszło tak, że parę dni po założeniu tego wątku sama się położyłam pod samochodem (bo wcześniej sprawdzał to mój ojciec) i nie powiedziałabym, że ktoś świeżo co wyciął katalizator, iż ponieważ zrobiłam zdjęcia z fleszem i spawy są świeże miejscami a nie całe, więc wyglądało to tak jakby tam były przedmuchy na starym spawie i ktoś to starał się poprawić. Nie to że ja się znam i nie wiem czy taka opcja jest, ale tak to na logike wyglądało, bo jakby ktoś wyciął to całe spawy wyglądałyby jednakowo.
Także, nie chciałabym robić złej opinii temu panu z warsztatu bo to jednak chyba nie on zawinił

Dobrze, ze tam nie pojechałam :P
A warsztat znajduje się w Strzeniówce, i jak na dzień dzisiejszy to nie mam im nic do zarzucenia, bo to co mieli zrobić zrobili i działa;)
A w przeciwieństwie do całej Pruszkowskiej i Komorowskiej burżuazji, mieli czas i chęci.