Panowie,
Dyskusja jest płonna, od dwóch lat jeżdżę Aurisem HSD, teraz mam 45k przejechane, zjeździłem pół Europy, mam przegląd zachowania oraz spalania tego samochodu.
Co do trybu: jeżdżę w 99.9 procentach w trybie Eco i nie ma mowy o zamulaniu, wystarczy być odrobinę przewidującym i analizować ruch.
Spalanie na zimnym po mieście zazwyczaj nie przekracza 5.5, na ciepłym 4.5 (można zejść do 4 przy korzystnym ruchu drogowym).
RAZ udało mi się zrobić wynik podchodzący pod 8 litrów, jest to możliwe: w Budapeszcie, na zimnym silniku musiałem przejechać prawie całe miasto z zawodniczkami na zawody. Krzyk zagłuszał silnik. Zdążyliśmy. Jeżdżąc nawet bardzo dynamicznie normalnie ciężko wyjść ponad 6, czy to Warszawa, Gdańsk, Wrocław czy Poznań.
Jest przypadek kiedy auto zachowuje się jak Kolega opisywał: w momencie kiedy wyjechaliśmy akumulator do zera i nie bierze on udziału w przyspieszaniu, tak się właśnie auto zachowuje. Niestety żeby hybrydę dobrze wykorzystywać zachowując dobrą dynamikę i jednocześnie ekonomię, trzeba myśleć, obserwować ruch, obserwować stan działania układu HSD, inaczej nie dość że jazda będzie mało ekonomiczna to jeszcze niezbyt satysfakcjonująca.
Na opisywaną przez kolegę sytuację ma wpływ coś co nazywam syndromem jednego auta: kopiujemy zachowania jednego auta na inne, z innym układem napędowym i charakterystyką, a efekty są słabe. Oczywiście jest to wina auta, nie kierowcy... :P
Na szczęście jest wiele aut, wiele różnych charakterystyk układów napędowych i każdy znajdzie coś dla siebie

Pozdrawiam,