Ja mam tubkę z pędzelkiem w nakrętce (jak lakier do paznokci) i takie odpryski lakieru zaraz tym "załatwiam", oczywiście na suchym i czystym lakierze. Lakiery w Corolli (97') są miękkie, więc takich odprysków (nie do blachy tylko do podkładu) jest trochę i zawsze mnie to "razi"

Póki co nie zamierzam jeździć do lakiernika - dopiero jak się pokaże jakaś rdza. Zresztą chciałem zauważyć, że producent zaznacza w instrukcji, że odpryski lakieru użytkownik musi sam "zaprawiać" gdyż w jakiś skrajnych przypadkach nie zostanie uznana ewentulana gwarancja - jeśli by doszło do perforacji blachy.
Szyby także są miękkie, rysek jest pełno, tak że polecam skrobanie zamarzniętych szyb bardzo po lekku
