Autor Wątek: Pasek rozrządu (F)  (Przeczytany 63110 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #45 dnia: 31 Lipca 2009, 10:48:46 »
A jakby pokombinować z silnikiem góra-dół na podnośniku ? Ja tak muszę z kołem pasowym wału :(  W 1,6 chyba też trzeba zrzucić silnik z poduszki ?
...
Pozdro.
Dziwne u mnie schodzi bez kombinowania.

Ps. Dla innych czytających - piszemy o 2.0 3s-fe.

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #46 dnia: 07 Sierpnia 2009, 20:42:29 »
.....Po za tym odglos silnika przy 1800rpm sie zmienil i gdy przechodzi przez miejsce ~1800rpm to slychac krótkie brzekniecie, które scisza sie z nagrzaniem silnika, tak samo jest gdy obroty spadajac znajduja sie kolo tej wartości.Tak nie było i chyba po weekendzie jade do nich znowu.Czy przeżywam czy nowy rozrzad moze na poczatku dawac takie efekty.Silnik trzyma obroty idealnie, jest mocny itd.

Wina leży w samym wydechu który wpada w rezonans przy pewnej wartości obrotów.Popraw wieszaki za kolektorem lub już będzie czas na zmianę łącznika elastycznego.

Witam po oględzinach u mechanika okazało się,że kolektor mam zdrowy, natomiast wymieniłem uszczelke pod wydechowym.Dodatkowo pierwsza część tłumnika jest w złym stanie, sa na nim przedmuchy, mam basowy odgłos spod silnika no i charczenie koło 1800rpm.Po zapaleniu autka i wejsciu do kanału czuc spaliny z przodu. Mam pytanko, czy ktoś z was ma cos takiego do załatwienia /sprzedania, bo nowego to sie chyba nie opłaca.Szukałem na alledrogo ale sa tylko do 1.6/1.8Załączam zdjęcie uszkodzonego elementu.
« Ostatnia zmiana: 07 Sierpnia 2009, 20:54:12 wysłana przez vvti »

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #47 dnia: 07 Sierpnia 2009, 22:28:16 »
Nowe coś koło 700,- ? Wystarcza na jakieś 70-80tys. km. Przynajmniej u mnie tyle przeżyła nowa dwururka ;)
Co poleciało ? UFO ? (zwane też kolanem słonia) Zamiast tego wspawaj łącznik elastyczny. Podobno wytrzymuje ok. 40tys. km. Tylko pamiętaj że to musi być łącznik wzmacniany, bo na tym wisi pół wydechu !
U mnie wspawali łącznik 100x55 i póki co trzyma się już lekko ponad 25tys. km. :) Na wiosnę ubiegłego roku kosztowało mnie to z robocizną 140,- :)
Pozdro.
« Ostatnia zmiana: 07 Sierpnia 2009, 22:29:48 wysłana przez Perzan »
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #48 dnia: 08 Sierpnia 2009, 08:26:34 »
Dzieki za pomysł Perzan będę kombinował. Taki łącznik to gdzie szukać? W jakimś zakładzie gdzie naprawiają wydechy? Jako,że masz doswiadczenie z 3sfe to jeszcze zapytam o uszczelkę pod ssacym,gdzie ona jest i jaki jest do niej dostep? Trzeba zdejmować głowicę by ją wymienic?

Offline camrymaniac

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Mężczyzna

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #50 dnia: 08 Sierpnia 2009, 23:19:00 »
Dzieki za pomysł Perzan będę kombinował. Taki łącznik to gdzie szukać? W jakimś zakładzie gdzie naprawiają wydechy?

Raczej tak. Ja to robiłem w Kraku u Sowiera. Kiedyś byli ASO Toyoty.

Cytuj (zaznaczone)
Jako,że masz doswiadczenie z 3sfe to jeszcze zapytam o uszczelkę pod ssacym,gdzie ona jest i jaki jest do niej dostep? Trzeba zdejmować głowicę by ją wymienic?

Pod ssącym ?? Nie mów że Ci poleciała ? :( Przyznaję się bez bicia, że ssącego i przepustnicy jeszcze nie ruszałem :( Głowicy raczej nie trzeba będzie zrzucać, ale dostęp parszywy. Pomijając fakt, że do części śrub dostęp tylko od spodu, to jeszcze te wszystkie wsporniki, rurki podciśnienia, rureczki, wiązka główna...
Wkrótce i tak będę go ściągał przy zakładaniu gazu sekwencyjnego, ale ta operacja napawa mnie sporym strachem :(


http://www.onlineautomotive.co.uk/search_results.php?search_type=P&se_pc_id=1&se_sc_id=2&se_ft_id=1&se_ma_id=70&se_mo_id=1151&se_es_id=23&se_yr_id=45&se_bt_id=20

trochę taniej niż 700.

Owszem, taniej, ale to to samo co byś wspawał łącznik :( Tam też są zwykłe łączniki elastyczne, a nie UFO jak w oryginale. Poza tym na zdjęciach to golasy obdarte z osłon, a kupując nówkę w ASO masz wszystko w komplecie :) Tylko zakładać i śmigać ;)
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #51 dnia: 09 Sierpnia 2009, 12:14:17 »
Nie wiem czy mi poszedł ssacy ale chciałem sprawdzic.Może przez uszczelke na ssacym mam drgania silnika na wolnych obrotach po nagrzaniu silnika.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #52 dnia: 09 Sierpnia 2009, 21:58:45 »
Szczerze mówiąc - wątpię żeby uszczelka pod ssącym padła. Prędzej poszukałbym gdzieś nieszczelności na wszelkich wężykach podciśnienia, bo jest tego sporo. Do tego czyszczenie zespołu przepustnicy. Z tym, że przy dużej nieszczelności to raczej obroty pływają 500-1500.
Ale najpierw uszczelnij wydech. To też może dawać w kość.
A świece dawno wymieniane ? U mnie pierwszy objaw kończących się świec to właśnie dreszcze na jałowym.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #53 dnia: 09 Sierpnia 2009, 22:22:31 »
Szczerze mówiąc - wątpię żeby uszczelka pod ssącym padła. Prędzej poszukałbym gdzieś nieszczelności na wszelkich wężykach podciśnienia, bo jest tego sporo. Do tego czyszczenie zespołu przepustnicy. Z tym, że przy dużej nieszczelności to raczej obroty pływają 500-1500.
Ale najpierw uszczelnij wydech. To też może dawać w kość.
A świece dawno wymieniane ? U mnie pierwszy objaw kończących się świec to właśnie dreszcze na jałowym.
Pozdro.

Wężyki podciśnienia byly sprawdzane, są dobre i siedzą ciasno.Przepustnica i krokowiec byly czyszczone specjalnym środkiem do tego przeznaczonym. Także dlatego chce zrobic wydech, no i myslalem by sprawdzic ssacy. Świece były wymieniane 17000 km temu na Bosh'e i nie są popekane, wyglądają ok. A jak czytałem opinie w innych watkach o drżeniu auta na jałowym to dużo osób mających podobne problemy nie zanotowało poprawy po wymianie swieczek.Generalnie  z tymi obrotami to mam je książkowe, tylko czuje drgania na kierownicy jak mam wyłączone światła i jest z ~700rpm na ciepłym silniku, bo na zimno wiadomo ssanie wiec chodzi równo. A wczoraj miałem dziwną sytuację:Po przejechaniu jednym ciągiem 100km, zatrzymałem się na parkingu, po kilkunastu minutach wsiadam zapalam cieple autko a tu obroty na blacie przez kilkanascie  pierwszych sekund spadły na 250rpm! a silnik jakby na chwile zamarł w ciszy i po chwili skorygował obroty na 700rpm i jak nigdy niby nic wszystko gra.Pierwszy raz cos takiego miałem i trochę mnie zatkało...
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpnia 2009, 22:24:19 wysłana przez vvti »

Dagon

  • Gość
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #54 dnia: 09 Sierpnia 2009, 22:34:59 »
Cytuj (zaznaczone)
A wczoraj miałem dziwną sytuację:Po przejechaniu jednym ciągiem 100km, zatrzymałem się na parkingu, po kilkunastu minutach wsiadam zapalam cieple autko a tu obroty na blacie przez kilkanascie  pierwszych sekund spadły na 250rpm! a silnik jakby na chwile zamarł w ciszy i po chwili skorygował obroty na 700rpm i jak nigdy niby nic wszystko gra.Pierwszy raz cos takiego miałem i trochę mnie zatkało...
Ja na przestrzeni tygodnia miałem dwa razy dziwną sytuację która chyba jest podobna do Twojej. Mianowicie przy dobrze rozgrzanym silniku (trasa) na światłach nagle zaczął mi mocno silnik szarpać. Obroty lekko falowały ale nie spadały poniżej normy. Szarpanie było naprawdę mocne. W pierwszym przypadku nic nie robiłem. Elektronika próbowała robić jakieś korekty bo kilka razy obroty silnika wychyliły się do prawie 1000 rpm i drżenie ustało. Za drugim razem kilka takich autokorekt nic nie przyniosło więc postanowiłem dodać gazu. Silnik bardzo opornie wkręcił się na wyższe obroty ale szarpał dalej. Bojąc się o skutki takiego zachowania wyłączyłem go i niezwłocznie odpaliłem ponownie. Efekt był taki, że po tym natychmiastowym odpaleniu nie było już żadnych problemów. Teraz zastanawiam się co się dzieje bo to 2 takie przypadki w krótkim czasie. Jak do czegoś dojdę, to dam znać bo sprawa wydaje mi się być podobna do Twojej. Oczywiście jakieś sugestie czego szukać będą mile widziane ;]

Offline Camelionix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #55 dnia: 09 Sierpnia 2009, 22:54:27 »
I ja mam jakieś dziwne schizy tego typu ostatnio. Ja obstawiam że jakieś słabe ładowanie alternatora albo aku już niewyrabia. Właśnie wróciłem z trasy koło 200km. Jazda normalnie przyspiesza i wogóle, ale jak do świateł dojeżdżałem i był na luzie to obroty też do 200 nawet spadały. Jak koło domu go sgasiłem i chciałem odpalić to miałem problem, bo trzeba było pokręcić troszke żeby odpalił i też nietrzymał równo obortów tylko przygazówka i dopiero jako tako było. Mi się zdaje tak jak napisałem, słabe ładownie/słaba bateria.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #56 dnia: 10 Sierpnia 2009, 02:16:00 »
[...]Świece były wymieniane 17000 km temu na Bosh'e i nie są popekane, wyglądają ok.[...]

Załóż Denso K20RU-11 albo ich odpowiednik z NGK. Chyba BKR6EYA-11. Nie pamiętam dokładnie, bo od kilku lat preferuję Denso i tylko na takich jeżdżę. To, że ceramika wygląda dobrze, to nie znaczy że elektrody działają jak należy :(
A swoją drogą, z poprzedniego auta mam sporą awersję do świeczek Boscha :(
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #57 dnia: 10 Sierpnia 2009, 09:17:27 »
Załóż Denso K20RU-11 albo ich odpowiednik z NGK.
To takie same jak do 2.2?
W salonie mówią, że te świece są do Yarisa :grin:

Offline Camelionix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #58 dnia: 11 Sierpnia 2009, 10:51:51 »
Falujące obroty to świece lub/i przewody. Wymieniłem na sestawik NGK świece BKR6EYA-11 do 3S-FE i przewody RC-TE43. Już nie falują obroty.
Za to problem z odpalaniem to pompa paliwa chyba już mówi papa albo sitko sie zasyfiło. Trzeba zajrzeć.

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #59 dnia: 15 Sierpnia 2009, 10:05:35 »
Wstawili mi łącznik elastyczny i basowy odglos znikł.Ale chrobotanie przy 1800rpm dalej jest,po weekendzie jade by Ci co montowali rozrzad to usuneli, bo przed wymiana rozrzadu tego nie było.Natomiast co dziwne. Po wstawieniu nowych uszczelek pod wydechowy i potem tego łacznika elastycznego, po przejechaniu kilkunastu km poczulem spalenizne z nawiewów.Zatrzymalem sie, otwarlem maske a tam dymek ala z papierosa wydobywal sie z pod oslony kolektora wydechowego! Uszczelki sa metalowe, nie wiem czy czyms sie to tam smaruje i sie wypala od ciepła czy cos? Druga rzecz dzis rano odpalilem auto i przy maksymalnym skrecie kół bez naciskania gazu skwierczy pasek, poziom płynu mam jak zawsze w normie, i wczesniej tego nie było.Jak nic jade do tych co mi robili rozrzad bo mam juz tego dosc, dodam ze razem z rozrzadem mialem wymieniana pompe wody i pasek alternatora i własnie wspomagania.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl