Kompakty chyba z założenia przeznaczone są do jazdy NIEautostradowej. Ani to komfortowe, ani bezpieczne...
Na autostradę przeznaczone są auta klasy średniej i wyższej, dla których 180 km/h to nie prędkość max., jak w "normalnych" kompaktach. Ale jak ludzie napatrzą się w salonie na kompaktowe rakiety po 250 KM, to wydaje im się, że to norma, a potem wybrzydzają na 130...
A przecież nie jest wielką sztuką rozbujać kompakta do tych 180... tylko co potem? Potem jeszcze trzeba wyhamować z tych 180, nie daj Boże awaryjnie...i co? Golf 1,2 turbo zrobi to równie skutecznie, co audi A7? Wątpię.
Zazwyczaj unikam generalizowania, ale w tym przypadku Polaków ponosi chyba często ułańska fantazja...aby do przodu, a potem jakoś to będzie.