Wczoraj dzisiaj trochę dzwoniłem i mailowałem - pytania poszły na 5 szt. Aurisów Hybrydowych z programu pewne auto. Rozumiem argumenty, że konkurencja leci w kulki. Ale jak dzwonię z Poznania na trzy różne krańce Polski + Warszawa, to zanim wybiorę się po samochód wolałbym znać wstępne warunki negocjacji, które uzasadniają mój wyjazd od 250 - 450 km w jedną stronę. Elastyczność podczas rozmów i maili była gorsza niż na nową Toyotę

Cenią się, OK rozumiem, takie mają prawo. Moje założenie było takie, że skoro nowa Auris TS 2016 wersja Comfort z lakierem metalic to katalogowy koszt około 96.200 PLN, minus upust który już teraz oferują (niewielki ale zawsze), to cena rzędu 85 - 87.000 PLN za auto używane z rocznika 2015 nie ma sensu. Będąc na miejscu pewnie urwałbym jeszcze z 1.000 - 1.500 ale to i tak za mało, aby ryzykować kupno używanego auta. Różnica pomiędzy nowym 2016 i używanym 2015 (nawet pomimo niewielkich przebiegów) z programu pewne auto, nie uwzględnia rzeczywistego spadku wartości rocznego auta. Proponowana cena za używanego Aurisa jest prawie taka sama, jak za auto z zeszłorocznej wyprzedaży. Moim zdaniem warto poczekać niecałe 3 miesiące i w prawie tej samej cenie (różnica 1.000 - 2.000 PLN) mieć jednak auto nowe i rok młodsze. Cena poniżej 80.000 PLN jest warta zastanowienia. Może za dużo wymagam, ale jest to moja subiektywna ocena

Zakup nowego z wyprzedaży - "GOLD107" napisał, że nie warto brać z wyprzedaży, bo przy odsprzedaży będę tracił. Mój problem polega na tym, że auto kupuję na 8-10 lat (starą Corollą jeżdżę od 2004 roku). Po tym czasie spadek wartości roczny nie jest już tak duży. A wydając prawie 100.000 na kompakta, 7.500 upustu wyprzedażowego ma znaczenie. To i tak jest duży wysyłek, aby sfinansować całe przedsięwzięcie. To jest oczywiście tylko mój punkt widzenia, osoba kupująca na 3-5 lat pewnie będzie miała inne zdanie i zapewne będzie miała również rację.
Wcześniejsze moje działania, Wasze pomocne opinie i porady, skłaniają mnie do jednego. Próbować negocjować dalej z salonem (ew. sprawdzić jeszcze gdzieś w Polsce), jak się nie uda to poczekać do wyprzedaży, a jak nie będzie korzystnych ofert, kupić u konkurencji. Byłoby szkoda, bo się przyzwyczaiłem do marki, ale jak to mówią life is brutal
"ZBIG" pisał o używanym Prestige w Markach za 89.900 PLN. Jak pisałem wcześniej, wyższe wersje wyposażenia nie mają dla mnie sensu. Wersja Comfort jest odzwierciedleniem moich oczekiwań. Jeżeli w cenie nowego Comfortu z wyprzedaży dostałbym rocznego Prestige, wybór padnie na nowy Comfort.
Odpowiadając "JAGODINOWI" - analizując cenniki interesujące mnie Aurisy TS Hybrydowe były dość mocno przetrzebione już pod koniec 2015 roku, a 1 kwietnia 2016 nie było już nic w kombi Hybrydowym z 2015 rocznika. Stąd ich pewna pozycja w negocjacjach i niechęć w dawaniu większych upustów. Na niekorzyść detalistów takich jak ja, wpływają zakupy flotowe, dla których takie auto to chleb powszedni.