Udało się odczytać błąd. To znaczy wymusić na nim błąd. Opiszę sytuację z dzisiaj, od rana próbowałem odpalić go na benzynie - na zimnym silniku nie udało się. Potem awaryjnie na gazie, udało się, przejechałem 20km i przełączyłem na benzynę - przełączył się. Po jakiś 30 sekundach zgasł (znowu bez dławienia - po prostu zszedł). O dziwo tym razem udało się go odpalić awaryjnie na gazie i pojechać do pracy. W pracy odpalił mi awaryjnie na gazie, przełączyłem go na benzynę i mi zdechł od razu. W tym momencie wykonałem odczyt z komputera. Udało mi się odczytać kod błędu 21, czyli "Sygnał sondy Lambda". Co dalej? Jak sprawdzić czy to uszkodzona sonda, rezystor grzejny czy elektroniczne urządzenie sterujące?
Rozmawiałem przez chwilę z mechanikiem, powiedział mi,że to nie jest powodem moich problemów. Ponoć na benzynie powinien odpalić nawet z uszkodzoną sondą, może by bardziej kopcił albo więcej palił ale odpaliłby tak czy siak. Błąd sondy pokazuje dlatego,że jest instalacja gazowa. Czy to prawda?
Czy jest może ktoś z Poznania/Kutna lub okolic, kto byłby w stanie pożyczyć lub pomóc w diagnozie? Ja cały czas podejrzewam,że Ci "specjaliści" nie do końca diagnozują dobrze problem. Według mnie to może być przyczyna pompy paliwowej, że na początku daje 3bary (zmierzone) a potem może dawać mniej i juz nie ma ciśnienia odpowiedniego do otwarcia wtryskiwacza.