A ja nie jestem zwolennikiem atakowania "z urzędu" jakiejś instalacji. Mam okazję obserwować hyundaia i 20 na nauce jazdy z instalacją BRC montowaną fabrycznie, przez ponad 140 kkm. Auto nie jest pedantycznie serwisowane, a wręcz przeciwnie. Przez ten czas tylko dwukrotnie były wymieniane filtry, przy okazji czego gazownik podpinał kompa. Reduktor genius padł po 90 kkm, zaczął popuszczać pierdy w kolektor przez podciśnienie. Został wymieniony na gwarancji u zaprzyjaźnionego gazownika, który miał w nosie że auto nie było na planowanych przeglądach.
A to zapytaj tych co montują BRC dlaczego robią to na odpierdol.
W opisywanym przypadku nie zgodzę się.
Instalacja nie była zakładana tak żeby nie było jej widać, to by było mało realne -mały silnik, szczątkowe osłonki.
Każdy element instalacji zamontowany jest na dorabianych uchwytach, dedykowanych do danego auta, wszystko widać, ale wygląda bardzo solidnie. Nawet filtr FL jest zamocowany na uchwycie z obejmą i przykręcony do silnika.Każda śrubka "zaplombowana" farbą.
Listwa nie wiem jaka jest, ale działa bez zarzutu.
Żadne z pięciu użytkowanych aut NIGDY nie jechało na żadną regulację, nie padł żaden wtrysk, w dwóch przypadkach padł reduktor(auto dalej jeździło dobrze, ale był problem po postoju z odpaleniem).
Duży minus to była cena, ponad 1000 zł drożej od niezależnych warsztatów, tylko dlatego że w serwisie -gwarancja.
Trzy lata temu to było 3600 zł, a dookoła można było założyć za 2400-2600 wtedy.
Uprzedzając ewentualne pytania, to nie mam nic wspólnego z BRC, czy też montażem LPG, a to co napisałem to jedynie wynik 3 letnich obserwacji.