Nasza nowa Aygo 2018/2019 sprawuje się wyśmienicie w mieście, żadnych większych uwag. Oczywiście, oceniam mając świadomość, że to auto mikro segmentu i ?tanie?. Na plus ekran z AppleCar, bardzo wygodne rozwiązanie, z jednym mankamentem, tj niemożliwością zmniejszenia jasności podczas jazdy nocą, pomimo, że po odłączeniu iPhona zmniejszyć jasność można. Zrobiłem jedną dłuższą trasę 2x200km po autostradzie i drogami lokalnymi. Dało radę, ale w 4 osoby sobie tego nie wyobrażam, bo od malutkiego silniczka nie można wiele wymagać. 120kmh utrzymuje normalnie, żeby przyspieszyć musiałem redukować do 4ki. Regulacja foteli i kierownicy pozwoliła mi na znalezienie w miarę wygodnej pozycji. Poziom głośności auta jest dokuczliwy powyżej 100kmh i radio niewiele pomaga. W mieście ten temat nie istnieje.
Na minus głośny wiatrak klimy, miałem wrażenie, jakby coś się zepsuło, huczy jak oszalały co chwila się uruchamiając. Ogrzewanie działa szybko i przyzwoicie. Choć wieje gdzieś po stopach jakoś dziwnie mocno. Przydałaby się automatyczna klima. Stercząca antenka na dachu nie pasuje i pójdzie do wymiany na krótszą. Widoczność jest Ok w każda stronę, a dodatkowo kamerka ułatwia parkowanie. 4 osoby podwieźć na zakupy można. Bagażnik, jak motocyklowy, ale nikt już pralek tym nie wozi. Światła led wyglądają nowocześnie i lekko, mijania i drogowe działają wystarczająco. Moim zdaniem całkiem przyzwoite autko, jak to bywa w tym segmencie nie pozbawione oczywistych wad. Zobaczymy, jak będzie z obietnicą niezawodności tej marki. Na koniec fun-factor: kolory, bajery, nakładki, akcesoria dla co bardziej wrażliwych estetycznie oczu, można się wyżyć, spersonalizować to i owo. Jak dla mnie strata czasu i pieniędzy, ale producenci szukają zachęt do zakupu i dodatkowego zarobku. Tyle ode mnie po miesiącu użytkowania. Polecam jazdę próbną również innymi małymi autami, żeby sobie wyrobić zdanie, czy podjąć decyzję zakupową. Być może okaże się, że za niewiele więcej kasy można mieć znacząco lepsze auto.