Może jest jakoś błąd w sofcie...
Mój przypadek z dzisiaj - w trakcie jazdy wskazania aktualnego, a przez to i średniego, spalanie bardzo wzrosły. Miałem tak dwa razy. Jeździłem jak normalnie, a zamiast 5-6 max 6.5 litra zaczęły się pojawiać wartości z zakresu 8-10. Do tego widoczna różnica - hamując silnikiem zamiast zero, lub coś koło tego, pasek spalania pokazywał coś między 4 a 5 l/100 km.
Dodam, że w obu przypadkach po wyłączeniu i włączeniu silnika zużycie chwilowe i średnie było znów takie, jak zwykle.
Czy ktoś się z tym spotkał?