Pierwszy jesienny miesiąc za mną: 14 listopada - 21 grudnia; pokonane 659 km. Ogółem przebieg 5 786 km
Temperatury w tym okresie oscylowały najczęściej w okolicach zera, czasem jakis minus, a czasem +10.
Ogrzewanie włączane bardzo rzadko, bo przy tej odległości do pracy nie miało to sensu.
Praktycznie całość trasy to krótkie odcinki do pracy (4 km w jedną stronę) i trasy dom-miasto (30/40 km w obie strony). Do pracy 50-60km/h; podmiejskie 70-90km/h. W warunkach jak powyżej trudniej jest wymusić przełączanie się na tryb EV, jadąc rano przy -3 nawet przy naładowanej baterii odpuszczenie gazu nie zawsze aktywowało EV, co w lato udawało się zawsze. Prawdopodobnie baterie nie zostały zagrzane, ale nie wiem, nie znam się ;-)
Spalanie wg komutera ostatecznie 6,7 l/100km. Ogólnie spalanie oscylowało wokół 7l, ale zawsze jakoś udawało mi się utrzymywać komputerowy wynik 6,8l. Dłuższy podmiejski wypad zawsze poprawiał spalanie ogólne.
Spalanie rzeczywiste wg obliczeń z aplikacji Fuelio: 7,06l / 100km