Właśnie, dlaczego w Aurisie 2014 nie ma tego przycisku? Małe ugrzęźnięcie w śniegu i już jest problem. ...
A ja mam pytanie, po co to wyłączać? W jeździe sportowej rozumiem, tam są inne zasady.
Na moją logikę, wyłączanie kontroli TRC po ugrzęźnięciu, to pogorszenie sytuacji. Bez kontroli na śliskim jedno koło np. na lodzie dostaje poślizgu i prawie nie napędza, a drugie stawia większy opór i stoi w miejscu - też prawie nie napędza. Wtedy mechanizm różnicowy powoduje, że koło ślizgające się kręci się 2 razy szybciej niż normalnie i dalej prawie nie napędza.
Z kolei włączenie TRC powoduje, że koło prawie bezproduktywnie ślizgające się zostaje hamulcem przyhamowane, przez co mechanizm różnicowy przekazuje więcej momentu obrotowego na koło stojące i zmusza je do większej pracy, i tutaj właśnie pojawia się lepszy napęd niż poprzednio.
W instrukcji piszą, że ugrzęzłeś to wyłącz. Moim zdaniem, TRC po ugrzęźnięciu jest taką pseudoblokadą mechanizmu różnicowego i pomaga wyjechać (napęd na dwa koła, a nie na jedno). Czy ja czegoś nie rozumiem?