Sam kiedyś chciałem zrobić taką przeróbkęw mojej cari i myślęże taj jak napisał serwisSJ wstawienie rezystora czyli zniana wartości odczytu czujnika np o kilkanaście, kilkadziesiąt stopni mniej plus dobrze założony stożek (większa ilość powietrza) mogłyby tu przynieść jakieś efekty.
Jesli silnik z jakiegos powodu dostanie wiecej powietrza (ryzykownie zalozmy, ze dzieki stozkowi ;-) ), to komputer nie jest taki glupi i wykorzysta to dodatkowe powietrze...
Rzeczywiscie prawda jest, ze A/F 14,7 jest dobry, ale dla katalizatora. Dla poprawy osiagow trzeba by mieszanke nieco wzbogacic. Nie za bardzo, bo sie nie bedzie chciala spalac i konie mechaniczne w formie HC (weglowodorow) powedruja do rury wydechowej.
W tym momencie pomysl oszukania czujnika temperatury wydaje sie rozsadny. Pamietajmy jednak, ze konstruktorzy - wbrew pozorom - mysleli o takim drobiazgu jak moc maksymalna. Co to oznacza? Ano przyjeto, ze silnik wiekszosc swojego zycia bedzie pracowal na mieszance w okolicy 14,7 a/f (ekologicznej), natomiast kiedy zazadamy od niego "czegos wiecej" niz spokojny dojazd z rodzina do kosciola, mieszanka jest wzbogacana do okolo 13 a/f. Takie wzbogacenie mieszanki oznacza mniej wiecej, ze przy tej ilosci powietrza, ktora potrafi zassac silnik, osiagniemy maksimum mocy.
Byc moze z powodow, o ktorych nie mam z racji braku wiedzy zielonego pojecia konstruktorzy nie wzbogacaja mieszanki "az tak", ale biorac pod uwage wyniki chiptunerow w silnikach atmosferycznych, powyzsza opowiesc bajka raczej nie jest
