Autor Wątek: Carina pije płyn chłodniczy  (Przeczytany 8551 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #15 dnia: 24 Marca 2017, 21:01:45 »
O kapaniu nie ma mowy. Na rozgrzanym silniku czy pracującym dzisiaj nic nie dostrzegłem. To miejsce jest ewidentnie wilgotne, ale to wbrew pozorom może być płyn. Borygo (ku mojemu zdziwieniu) nie ma konsystencji rzadkiej jak płyn do spryskiwaczy. Jest rzadki, ale jak bardzo mocno rozwodniony kisiel bym rzekł. A do pracy dojeżdżam codziennie dwukrotnie w odcinku około 2km. Na parkingu też się kurzy bardzo mocno od tej drogi, więc cały dzień tam jest kurz i piach w powietrzu. Wydaje mi się,że to może być właśnie to oblepione i stwarza pozory. Jutro może przetrę to szmatką nasączoną płynem do spryskiwaczy, żeby odtłuściło trochę, przetrę na sucho i zobaczymy. Nie mam za bardzo możliwości rozebrania auta na czynniki pierwsze, bo się na tym nie znam i nie mam gdzie po prostu.

Dzisiaj za to wymieniono mi filtr kabinowy i ogrzybiono klimę i zrobiono przegląd klimy całościowo. Pasek i napięcie paska od klimy jest wporzo. Który to pasek, ten wieloklinowy, co przechodzi przez pompę wody? W ogóle jest jeszcze jedna sprawa, bo czuję, że mój alternator i rozrusznik mogą nadawać się do regeneracji, a na pewno do wyczyszczenia (w związku z tym przebywaniem w kurzu ciągłym). czy jest problematyczne wyciągnięcie alternatora bez dużego rozkręcania połowy komory silnika? Czy wymiana paska alternatora i wsadzenie z powrotem ewentualnie wyremontowanego alternatora jest czymś trudnym, czy raczej da się to zrobić na lewarku i parkingu?

Aha i ta pompa wody. Rozumiem,że przez nią przechodzi ten płyn chłodniczy, tak? Ostatnio u teścia byłem pod autem jak trochę napinaliśmy pasek klinowy i szukaliśmy rozwiązań, to od dołu autko suche się wydawało wszędzie. Jest jeszcze jedna szansa - czyli przy parowniku może coś nie trzyma, tutaj nie sprawdzałem dawno.

Trochę trudno mi szukać gdzie może to kapać, jak nie wiem jaki dokładnie obieg ma płyn chłodniczy w silniku. Aha - sam w sobie zbiorniczek nie jest uszkodzony, nie mam żadnego masła pod korkiem, bagnet czyściutki. Nie wiem jeszcze czy płyn nie zalewa mi świec, bo czytałem,że ktoś odpalił, potem odkręcił szybko świecę i sprawdzał czy ma tam płyn, ale to już chyba ekstremum tego problemu.

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #16 dnia: 24 Marca 2017, 21:07:48 »
To na zdjęciu to olej albo spod pokrywy, albo z aparatu zapłonowego.

Offline zuoo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 992
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Marca 2017, 21:10:56 »
To co na zdjęciach to pewnie olej z aparatu zapłonowego. Musiałby zdjąć kopułke, żeby zobaczyć czy ma olej w środku. :)
cZŁOwiek  .. zło jest w każdym z Nas ..

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Marca 2017, 21:22:08 »
Alternator - bezproblemowo (chociaż ja mam inny).

Masełko - nie zawsze jest (patrz mój przypadek - może zaraz go znajdę i linka dorzucę).

Świce i płyn - nie będę komentował tego ,,zalewania", nie warto - nieszczelność układu (z płynem) najczęściej jest niewielka (jeśli chodzi o głowicę), więc tylko się tam sączy (i to bardzo mało).

Mój wątek :
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,21814.15.html

Offline arturp

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 305
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Marca 2017, 23:32:08 »
Najlepiej to sprawdzic czy jest dwutlenek wegla w borygo. Jak jest to po glowicy albo po uszczelce.
Lexus IS 300h Executive - 01/2014 - 137000km | Lexus CT 200h Executive - 05/2015 - 98000km | Yaris II 1.33 - 05/2011 - 93000km

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #20 dnia: 25 Marca 2017, 19:03:19 »
Nadal nic wielkiego nie jestem w stanie stwierdzić. Nawet przy poziomie płynu poniżej minimum, gdzie nie sięga rurka w zbiorniku przelewowym, temperatura silnika nie wzrasta mimo jazdy na obrotach 3500 i więcej. Ciekawi mnie to. Aha , trochę przerywa mi na gazie, a raczej bardzo mi przerywa ale nie dusi się i nie gaśnie. Wzrosło mi także spalanie i to dość znacznie. Zaczynam się martwić i to na poważnie...

Aha, jak sprawdzić CO2 w borygo?

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #21 dnia: 25 Marca 2017, 21:29:55 »
[...]

Aha, jak sprawdzić CO2 w borygo?

Np takim zestawem http://allegro.pl/tester-szczelnosci-uszczelki-glowicy-co2-15-testow-i6402136007.html
lub u mechanika mającego tester, ale o tym pisałem na poprzedniej stronie wątku.

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #22 dnia: 26 Marca 2017, 19:48:13 »
Też już pisałem - przyczyny ubytku musisz być pewien.

CO2 nie zawsze jest - pomimo problemów z głowicą. Ale nie zaszkodzi sprawdzić - co prawda przy intensywnej jeździe (gdy dmucha w płaszcz ,,wodny") powinno wypchnąć płyn z układu.

Czytałeś co było z moją ?
Płyn ,,znikał" i nie mogłem dojść co jest grane.
Wreszcie - gdy zaczął przerywać zajrzałem pod kapturki przewodów wysokiego napięcia - jeden z nich okazał się zaparowany.
Znałem przyczynę a samochód byłby dalej eksploatowany gdybym jej nie znał.

Więc (jeszcze raz) cierpliwości - jeździsz i szukasz.
Dajesz znać jak wykryjesz.
« Ostatnia zmiana: 26 Marca 2017, 19:59:58 wysłana przez piasek101 »

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina pije płyn chłodniczy
« Odpowiedź #23 dnia: 07 Kwietnia 2017, 10:25:34 »
Dzięki chłopaki. Na poziomie około 2cm nad -LOW w zbiorniczku wyrównawczym jakby ustało na dłużej zużycie i sobie tak stoi od tygodnia. Kupiłem ten tester CO2 w płynie i nie wykazał nic - po 20 minutach nadal niebieski.

Teraz mam pytanie, bo wiem,że mam do wymiany pasek klinowy, który przechodzi przez alternator, pompę wody, wspomaganie - bardzo mi piszczy, mimo,że go naciągnąłem troszeczkę ostatnio. Wiadomo,ze do wymiany, bo dzisiaj przy dżdżystym poranku piszczał i co jakiś czas odpuszczał i piszczał znowu - w tym momencie gasło radio i wracało (wraz z całą elektroniką), stąd moje spostrzeżenia. Dodatkowo bardzo ciężko odpala, tylko jak się zbiega to z piszczeniem. I tu jest pytanie (wiadomo,że do wymiany jest pasek i możliwe,że wałeczki i napinacze)- czy jak pasek się ślizga po wałku od pompy wody, to ona może przeciekać, a przy poprawnej pracy nie będzie? Może to jest problemem?

Ostatnio kolega z pracy mi powiedział,że pod moim autem widział trochę plamek mokrych, ale nic wielkiego. Wycieku dalej nie zlokalizowałem, od góry wszystko wydaje się być w miarę suche. Dzisiaj sprawdzałem organoleptycznie wężyki i nigdzie mi palec się nie poślizgnął mocniej jakoś. No cóż - zabawa trwa dalej ;)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl