Już po zabawie. Pokleiłem lusterko bo te ze szrotów to wydatek rzędu 200zł :x (na dodatek trzeba zamawiać i czekać ze 2 tygodnie). Klej kosztował mnie 5,99zł. Klejenie zajęło mi 30 minut ale czyszczenie i smarowanie około 3 h.
Ostatecznie użyłem cyjanoakrylowego kleju "PULSAR FIX". Jest to komplet z wypełniaczem w granulacie. Klejenie to super przyjemność, bo wiąże błyskawicznie a klej posypany wypełniaczem, tworzy twardą i mocną spoinęw ułamek sekundy. Ale co najważniejsze, ostatecznie po zamontowaniu lusterka, można bez obaw je składać do przodu i do tyłu. Tego testu najbardziej sięobawiałem, gdyż konstrukcja mocowania lusterka, jest moim zdaniem bardzo licha i nieprzemyślana. Natomiast po naruszeniu ciągłości tworzywa, jest pewnie jeszcze słabsza. Na dodatek metalowa oś lusterka razem z podkładkami, które stanowią prymitywne łożysko, lekko już skorodowały i składanie nie było łatwe (pewnie dlatego pękło zamiast sięzłożyć w chwili uderzenia). Jednak po nasmarowaniu smarem litowym, składa sięlżej. Nie mogłem dostać siędo dolnej części ośki, aby ją przesmarować. Wymagałoby to ściśnięcia sprężyny, która jest bardzo mocna. Tak więc, przesmarowana została tylko górne łożysko ślizgowe osi, co odbieram jako osobistą porażkę:-DD
Dla celów informacyjnych: Podstawa lusterka jest wykonana z materiału oznaczonego PAGF. W i-necie znalazłem wzmiankę, że jest to poliamid z dodatkiem 40% włókna szklanego. Sama zaś obudowa lustra to jakieś ABS czy cuś podobnego.
Dla osób, które chciałyby zrobić podgrzewanie: samo szkło lustra wraz z ramką jest osadzone, na mechanizmie regulacyjnym, od góry na 2 "łapkach" (o mały włos ich nie urwałem) i 2 zatrzaskach od dołu. Zatem jak podważacie je śrubokrętem, to tylko od dołu, bo górne mocowanie wyjmuje siękierunku do dołu, jak puszczą dolne zatrzaski. Przewleczenie przewodów przez tulejęstanowiącą oś, może nastręczyć trochętrudności. Na grubsze przewody (1mm^2) może być za mało miejsca.
Polecam przesmarowanie górnego „łożyska ślizgowego” osi lusterka. Można to zrobić odchylając szkło w lewo i spryskując, przez rurkę, jakimś płynnym smarem do metalu.
Dla bardziej wnikliwych: plastikowe łożysko sferyczne (nie wiem jak to sięfachowo nazywa), na którym osadzone jest lustro, smarować należy pastą na bazie silikonu lub teflonu. Smar do metalu sięnie nadaje.
Pozdrawiam i dziękujęza pomoc.