Napiszę tak, to normalne spalanie.
Sam robię głównie odcinki 4-5 km tylko po mieście. Jak jadę do pracy po piątej rano, kiedy pusto, i pilnuję zielonej strzałki, to na takim odcinku schodzę do 8 litrów. Wystarczy jednak że odpuszczę pilnowanie strzałki i jadę na "słuch", kręcę obroty dopóty dopóki mi nie przeszkadzają, to dobijam do dziewięciu litrów. Natomiast jak wracam z pracy po czternastej, to np dzisiaj miałem 10,5 litra po dojechaniu pod dom. Ruch już większy, światła i do tego klima cały czas pracowała.
Trasa też różnie. Raz mam poniżej sześciu litrów, a innym razem ciut powyżej 7 litrów. Wszystko zależy od ruchu na drodze i prędkości z jaką jadę. Te siedem litrów to na autostradzie przy jeździe maks do 120 km/h. Oczywiście piszę o trasie liczonej w setkach kilometrów. Trasy po kilkadziesiąt kilometrów, potrafią zabrać nawet ponad osiem litrów. Znowu, wszystko zależy od ruchu na drodze i prędkości.