Miałem dwa auta z silnikami diesla i w mieście komfort kończył się przy zmianie biegów, tankowaniu, obserwowaniu działania zaworu EGR, filtra DPF, turbiny akumulatora czy rozrusznika a w zimie dochodziło jeszcze do niedogrzania silnika i zalewania oleju nie spaloną ropą!
To wszystko kosztuje, takich problemów nie ma w C-HR! Nawet w C-HR jeżdżącym po autostradzie!
I to (poza zmianą biegów - świadomie pisałem o multitroniku) ma stwierdzić ktoś po przejechaniu 100 km 150 konnym dieslem po mieście...??? Bo chyba takie kryterium obaj przyjęliśmy:o
Napisałeś kiedyś
"Nie wiem czemu drażni niektórych hybryda! Może zazdrość???"W tym całym biciu piany nie chodzi o innych, ale o Ciebie. Kupiłeś CHR. Ok, fajny samochód. Z pewnością spełnia Twoje oczekiwania. Jaki jest jednak sens upierania się, że jest to zaje...biste auto do jazdy autostradowej...?
Są tacy którzy twierdzą że hybrdowy C-HR nie nadaje się na autostradę bo: jest głośny, powolny i dużo spala!
Są, bo to wszystko prawda - o ile przyjmujemy, że prędkości autostradowe to, jak już z resztą ktoś pisał w tym wątku, około 150 km/h. Do takiej jazdy stworzone są np. mniej garbate niż CHR 150 konne diesle. Przy takiej jeździe problem z DPF, turbo itp. pojawiają się dużo później i pomimo ich wystąpienia nadal ma to ekonomiczny sens. Plus komfort, o jakim przy 150 km/h możesz pomarzyć w CHR. Przecież to jest oczywiste i dawno stwierdzone...
Czemu w argumentach zaczynasz czepiać się ekologii i z góry zakładasz, że każdy wycina filtry (które swoją drogą przy użytkowaniu ropniaka w warunkach do jakich został stworzony (czyli autostrada) nie sprawiają kłopotu...)- ok, istotny temat, ale nie o tym była mowa. Czyżby problemy z uzasadnieniem (sorry za szczerość, ale niezwykle durnego) rozumowania...?
W mojej ocenie (jako punkt odniesienia biorę Aurisa HSD bo takim jeżdżę) to auto nadaje się do wszystkiego, przy założeniu, że wszytko kończy się na 120, max 130 km/h. Jeśli ktoś z zasady jeździ szybko i dużo po drogach szybkiego ruchu nie powinien patrzeć na HSD (1,5 i 1,8). Za słaby, za głośny i za dużo pali w takich warunkach.