Przeprowadziłem kolejny zabieg

Wymieniłem cherlawe wzmocnienie zderzaka na porządne amerykańskie. Dobrze, że w EU jest w ogóle cokolwiek, ale to jest taka blaszka stalowa co jak się dobrego kopa przyłoży to sie wygnie. Do tego pomiędzy tą blaszką a zderzakiem jest pusta przestrzeń, można kolanem odkształcić zderzak.
W wersji usa pomiędzy potężną aluminiową belką a zderzakiem jest styropianowa wkładka - to jest jakiś z NASA styropian swoją drogą, twardy i śliski - i zderzak nie ugina się wcale bo ma wewnętrzny punkt podparcia.
Koszt zabawy:
300 zł belka alu (istnieje dobry zamiennik z Polcaru, oryginał to około 200 euro :O )
120 zł element pomiędzy karoserią a belką lewy ASO (inny niż wersja EU)
120 zł element pomiędzy karoserią a belką prawy ASO (inny niż wersja EU)
180 zł styropianowa wkładka pomiędzy aluminiową belkę a zderzak ASO
18 zł 4 specjalne nakrętki belka - element pośredni, dziwne takie, z taką jakby fazką ASO.
Ktoś oczywiście powie po co wydawać tyle kasy. Ale ja mam uraz z civica jeszcze, jak się okazało, że w wersji EU nie było kompletnie nic w zderzaku, kupiłem tam szynę plus styropian z wersji USA.
Nie minęły 2 tygodnia, jak pewna pani, mająca prawo jazdy od tygodnia zresztą, wybrała się swoim świezo kupionym matizem za całe 800 zł w trase w ciężkie warunki drogowe - marznący deszczośnieg......
Pani spowodowała karambol w którym uczestniczyło 6 aut, karambol zaczął się od wjazdu z dość dużą energią w tył civica którym jechała żona z dzieckiem. Potem kolejni jadący za panią dobijali do siebie...
Gdyby nie ta belka - została zmiażdżona i zatrzymała się dosłownie 0.5 cm przed tylnym pasem auta (hatchback wersja) to powstałaby w tyle wyrwa w kształcie V wchodząca w bagaznik i tylne siedzenie. Brrrrrrrrr.
A z rzeczy miłych to taka właśnie zderzakowa konfiguracja jest w owym G-Sport priusie japońskim :D