Jakub dzięki za wyjaśnienia, a jak kupiłeś swojego P?
Kupiłem w Warszawie. Był sprowadzony z Francji więc wiedziałem, że gdzieś musiał być "draśnięty".
Żadne zapewnienia o oryginalnej powłoce mnie nie przekonały ale wiedziałem, że nie ma szpachli mieszanej w betoniarce.
To już mój któryś z kolei "Francuz" i zawsze byłem zadowolony.
U nas szukanie bezkolizyjnego i dobrze wyposażonego graniczy z cudem - sprowadzone przez handlarzy z Niemiec, Szwajcarii za niską cenę - śmiech na sali.....
Nikt nie bierze pod uwagę, że ten człowiek musi to kupić, przywieźć, opłacić i na tym zarobić.
Ceny są niższe niż na mobile.de - normalnie Caritas :D
Każdy zadbany samochód musi się cenić - za darmo nikt nie odda.
Jak pojechałem po mój egzemplarz - pasowało mi wyposażenie, przebieg, stan itd. chyba był najdroższy w ogłoszeniach a do perfekcji mu wtedy też brakowało (nieznacznie ale zawsze coś).
Oglądałem parę w "normalnych" cenach ale nic mnie nie przekonało - zawsze coś nie tak. To gdzieś mocniej walnięty, szpachlowany, to znów we wnętrzu syf mimo tony plaka.
Oczywiście zdarzają się okazje i uczciwi ludzie ale to wg mnie jest jeden na dziesięć. Ciężko np znaleźć trójkę od prywatnego właściciela, który wie przynajmniej coś o samochodzie i co z nim robił niż handlarz, któremu wszystko jedno.
Alternatywą jest wyjazd do Niemiec i tak zakup lub do sąsiadujących z nimi państw: Holandia, Francja, Belgia i przywieźć samemu - tak jak pisał Kolega WojtekS
Tak jak nie trafisz na "turka" to nikt Cię nie oszuka bo grożą spore konsekwencje prawne.