Autor Wątek: cofał cofął i ...  (Przeczytany 5710 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zajcol

  • Gość
cofał cofął i ...
« dnia: 25 Kwietnia 2005, 15:46:06 »
przy....lil. Mowa o lekko nieprzytomnym kierowcy volvo, ktory wgniotl mi blaszana listwe pod tylnym zdrezakiem. Wgniecenie ma srednice ok 12cm i troche odpryskow lakieru. Jak myslicie wymieniac? klepac? Z OC misia moge liczyc na ponad 900 złociszy i sam nie wiem co z tym fantem robic.
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpnia 2009, 10:10:50 wysłana przez Janmor »

adi

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Kwietnia 2005, 15:55:59 »
spytaj sie w warsztacie ile za to wezma z czesciami, a potem w ubezpieczeniu ile Ci dadza za to i policz sobie bo moze nawet zarobisz na tym :wink:

Jackal

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Kwietnia 2005, 16:42:39 »
A dlaczego z jego OC możesz liczyć tylko na 900 zł???? Kto to powiedział???? IMO możesz siędopominać całkowitego usunięcia usterki, czyli jego OC ma pokryć tyle ile wyniesie rachunek z warsztatu, nie?

CoOljaCk

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Kwietnia 2005, 19:29:37 »
jak zrobisz to w ASO to tak. auto jest mlode wiec mozesz sie tlumaczyc tym ze masz gwarancje na bude 11 lat i wszystko musisz robic w ASO zeby jej nie stracic! w gornej czesci zderzaka urwalbym jakis zaczep zeby tez sie kwalifikowal do wymiany :) potem troche poxipolu i juz 500 zl w kieszeni :)

CarinaGTI

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Kwietnia 2005, 20:19:06 »
jego OC, wiec nie patyczkuj sie i zrob w ASO, no chyba, ze mozesz ciut pokombinwoać i pare groszy może weicej wpadnie ;)

Michal_P

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Kwietnia 2005, 21:25:23 »
Nie rozumiem:(
Wszystko idzie z jego OC.
Więc dla Ciebie chyba jest to obojętne jak to zrobisz, co najwyżej dasz zaoszczędzić tamtemu kolesiowi??

dtox

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Kwietnia 2005, 23:39:22 »
Cytat: CoOljaCk
jak zrobisz to w ASO to tak. auto jest mlode wiec mozesz sie tlumaczyc tym ze masz gwarancje na bude 11 lat i wszystko musisz robic w ASO zeby jej nie stracic! w gornej czesci zderzaka urwalbym jakis zaczep zeby tez sie kwalifikowal do wymiany :) potem troche poxipolu i juz 500 zl w kieszeni :)


gwaracja 11 lat na bude jest tylko na fabryczne elementy...w przypadku wymiany w ASO masz rok gwarancji na wymieniony element..tak mi mowili w Krakowie w Anwie...

CoOljaCk

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Kwietnia 2005, 23:39:56 »
Cytat: Michal_P
Nie rozumiem:(
Wszystko idzie z jego OC.
Więc dla Ciebie chyba jest to obojętne jak to zrobisz, co najwyżej dasz zaoszczędzić tamtemu kolesiowi??


nie do konca.
masz zawsze dwa sposoby rozlicznia szkody
- na kosztorys - rzeczoznawca wycenia szkode i po paru dnich PZU buli Ci kase wg wyceny rzeczoznawcy
- lub ostawiasz do warsztatu a  PZU pokrywa koszty przy czym tu pojawiaja sie czasem problemy jak PZU stowerdzi ze kwota jest zbyt duza. oczwiscie wtedy idziesz do sadu i wygrywasz ale to trwa i trwa i trwa.

jezeli masz auto do 3-4 lat przewaznie jedzie sie do ASO a PZU placi kase

jezli masz autko starsze mozesz kombinowac i szukac czesci po szrotach itp biorac kase z wyceny. PZU bardzo chetnie wyplaca na kosztorys szkody w nowych samochodach bo bardzo im sie to oplaca - pieniazki przychodza po paru dniach na konto :)

raz na jednej rysie na dachu i lekko wgniecionych drzwiach zarobilem 1100 zl bo PZU wycenilo mi to na 1500 zl a zaplacilem za to u znajomego lakiernika 400 zl  :cnice  wiec czasem sie oplaca

pamietaj ze jezli masz nowe auto (do 4-5 lat) i nie widac nigdzie szpachli na karoserii zawsze mow WYMIENIC!!! jak koles powie "do klepania" mow ze chcesz to nowe bo dlaczego przez kogos masz miec kilo szpachli pod lakierem!! jak nie to wolaj kierownika.
w ten sposob mozna wyciagnac kupe kasy przy jakims wiekszym przytarciu
:csmoker

wwtcka

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Kwietnia 2005, 08:25:49 »
Cytat: CoOljaCk
pamietaj ze jezli masz nowe auto (do 4-5 lat) i nie widac nigdzie szpachli na karoserii zawsze mow WYMIENIC!!! jak koles powie "do klepania" mow ze chcesz to nowe bo dlaczego przez kogos masz miec kilo szpachli pod lakierem!! jak nie to wolaj kierownika

tylko nie gadajcie takich bzdur  :bojjjjjjjjjj
od kiedy to naprawa oznacza nakładanie na naprawiany element ponadnormatywnej ilości szpachli? :roll: tak jak elementy z blachy tak i z tworzywa można naprawiać bo jest to zgodne z technologią producenta

CoOljaCk

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Kwietnia 2005, 09:15:45 »
Cytat: wwtcka
tylko nie gadajcie takich bzdur  :bojjjjjjjjjj
 :worried
od kiedy to naprawa oznacza nakładanie na naprawiany element ponadnormatywnej ilości szpachli? :roll: tak jak elementy z blachy tak i z tworzywa można naprawiać bo jest to zgodne z technologią producenta


koleszko zadnych bzdur nie gadam lecz przekazuje istotne informacje dot. ubezpieczalni . jezeli jakis ktos Ci niszczy karoserie to zgodzilbys sie np w rocznym samochodzie na naprawe alternatywnymi metodami zgodne z technologią producenta ? moge sie zalozyc ze pewnie tez bys chcial wymienic na nowe niz nakladac szpachel zgodnie z technologia...

Poza tym przy drugiej kolizji z udzialem tego samego elementu karoserii jak rzeczoznawca zobaczy ze pod lakierem byla szpachla odlicza Ci 40%-45% wartosci tego elementu z tytulu amortyzacji i nie wykłócisz sie z nikim o wymiane na nowe.

wwtcka

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Kwietnia 2005, 09:57:50 »
Cytat: CoOljaCk
koleszko zadnych bzdur nie gadam lecz przekazuje istotne informacje dot. ubezpieczalni . jezeli jakis ktos Ci niszczy karoserie to zgodzilbys sie np w rocznym samochodzie na naprawe alternatywnymi metodami zgodne z technologią producenta ? moge sie zalozyc ze pewnie tez bys chcial wymienic na nowe niz nakladac szpachel zgodnie z technologia...

Poza tym przy drugiej kolizji z udzialem tego samego elementu karoserii jak rzeczoznawca zobaczy ze pod lakierem byla szpachla odlicza Ci 40%-45% wartosci tego elementu z tytulu amortyzacji i nie wykłócisz sie z nikim o wymiane na nowe.

Cooljack, to co ja bym wolał to zupełnie co innego niż to co mi sięnależy, jeżeli uważasz że naprawęwykonuje siętylko przez nakładanie szpachli to może lepiej zapoznaj sięz technikami napraw pojazdów a potem wypisuj takie rzeczy, jeżeli na elemencie znajduje siękupa kitu to blacharz jest do d..y, oczywiście nie mówie tu o elementach ewidentnie do wymiany gdzie przywrócenie do stanu poprzedniego jest po prostu nie możliwe

CoOljaCk

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Kwietnia 2005, 15:13:38 »
Cytat: wwtcka

Cooljack, to co ja bym wolał to zupełnie co innego niż to co mi sięnależy, jeżeli uważasz że naprawęwykonuje siętylko przez nakładanie szpachli to może lepiej zapoznaj sięz technikami napraw pojazdów a potem wypisuj takie rzeczy, jeżeli na elemencie znajduje siękupa kitu to blacharz jest do d..y, oczywiście nie mówie tu o elementach ewidentnie do wymiany gdzie przywrócenie do stanu poprzedniego jest po prostu nie możliwe


wiesz co...  :?: serio nie wiem o co Ci chodzi! chcialem poprostu przekazac w jasny sposob nie wnikajac jak co sie robi ze jezeli PRZED KOLIZJĄ miales NOWE NIGDY NIE USZKODZONE auto to czemu masz miec uszkodzone czesci naprawiane? a nie wymienione na NOWE!!!? :!:
Wez dla przykladu drzwi lekko wgniecone. Da sie cos takiego naprawic? pewnie ze sie da ale dlaczego nie mozna ich wymienic na nowe skoro masz auto polroczne a wgniecenie bylo skutkiem nieuwagi jakiegos innego kierowcy?

MJ

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Kwietnia 2005, 17:47:53 »
Ja mialem w tej listwie malutkie wgniecenie (srednica 2cm) i zaplacilem 100zl + 30zl za farbe. Przy okazji nauczylem ja sie sciaga ta listwe a to wcale nie jest takie proste :) A z powrotem montuje sie jeszcze inaczej :)

zajcol

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Kwietnia 2005, 14:23:14 »
Koniec koncow biore kase z wyceny - znajomy lakiernik wezmie za ta naprawe jakies 150 - 200 zł wiec ponad 750 zostaje w kieszeni - bedzie na narty albo cos ;-)

Jackal

  • Gość
cofa³ cof±³ i ...
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Kwietnia 2005, 14:34:28 »
Szczęście w nieszczęściu, co?


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl