W stanach chwalony jest system Lojack, który działa też w Polsce. Nie znam nikogo kto by z tego korzystał, więc wiele więcej nie napiszę.
Moja siostra ma Lojacka (ja też, za jej namową), założyła już jakiś czas temu. Działa w oparciu o fale radiowe, więc nie jest GPS-em, jak reszta lokalizatorów u nas na rynku, więc nawet jak złodziej zagłusza, to wykrywane jest źródło zagłuszania, czyli i miejsce samochodu

Sam moduł to ponoć maleństwo schowane bardzo głęboko w samochodzie. Nie śledzi na codzień, działa dopiero, jak ukradną samochód i właściciel to zgłosi. Moduł się wzbudza i pokazuje swoją lokalizację. Dobra rzecz, bo jak nie zadziałają inne sztuczki antykradzieżowe, to zawsze jest duża szansa, że skradziony samochód namierzą i odzyskają.