Witam Serdecznie,
nie znalazłem podobnego tematu, być może dlatego ze problem jest dość specyficzny, dlatego też postanowiłem napisać ten post. Otóż od pewnego czasu staram się wyeliminować problem dziwnych stuków dochodzących z lewej strony zawieszenia ( najprawdopodobniej bliżej przedniego koła) jest to metaliczny stukot jakby pod samochodem uderzała puszka pojawiający się jedynie podczas jazdy ponad 30 km/h po kostce brukowej, w czasie gdy pojawił się ten problem zauważyłem, że na zimnym silniku lekko drga kierownica dodam też, że oba te zjawiska zostały zauważone po przejechaniu trasy ok. 1000km w większości po autostradzie ( jednak możliwe było też zahaczenie jakiejś dziury poza autostradą. Z prac jakie zostały wykonane przed pojawieniem się tych objawów to wymiana kół wraz z wyważeniem ( z zimowych na letnie) oraz wymiana kompletu tarcz + klocki przód i tył (ATE). Po pojawieniu się stuków w pierwszej kolejności udałem się na tzw. trzepak gdzie sprawdzono zawieszenie i zdiagnozowano, iż konieczna jest wymiana łączników stabilizatorów i gum z przodu gdzie przy wymianie gum okazało się, iż założone były przez poprzedniego właściciela dwie lewe (jedna ze ściętym bolcem ustalającym położenie), po wymianie jednak stuki nie ustały, dlatego tez udałem się do zaufanego mechanika na diagnozę, razem sprawdziliśmy w kanale za pomocą "brechy" wszystkie luzy i zauważyliśmy jedynie bardzo znikome luzy na przegubach ( bardziej wyczuwalne w prawym kole), sprawdzone zostały wszystkie możliwe luźne osłony z czego poprawione zostało mocowanie osłony nad tłumikiem, które w tym momencie nie ma prawa stukać. Wszystkie przedmioty w bagażniku, ciśnienie w oponach, dokręcenie kół również zostało sprawdzone. Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii jeżeli ktoś ma jakiś pomysł bądź spotkał się z podobnym problemem, czy może być to np. mocowanie amortyzatora?