Witam kolegów i koleżanki,
w moim Aurisie z 2007 r. 5 dni temu zaparował reflektor; nic z tym nie zrobiłem.
Wczoraj jechałem w nocy i okazało się, że światła są maksymalnie opuszczone w dół, a regulacja nie działa.
Dzisiaj rano stwierdziłem, że silniczek zaparowanego reflektora w ogóle nie pracuje, a w drugim - sprawnym reflektorze coś głośno "strzela" / "przeskakuje" co ok. 2 sekundy jak tylko włączę światła. Generalnie auto wydaje się nie do jazdy, bo grozi uszkodzeniem niezaparowanego reflektora.
Czy macie może pomysł co mogło się stać? Nie wiem czy powinienem zacząć od mechanika, czy elektryka :/ .
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
