Ukradli. Masz jakieś przemyślenia, gdzie błąd, jak to się stało?
Nie ma błędu. Zostawiony pod blokeim na 30minut.
Według policji fabryczne zabezpieczenia to oni obchodzą w 10sekund. Wsiadają jak w swoje. Jadą za Tobą i jak zostawisz auto w sprzyjającym miejscu na 2minuty to go biorą. Jak na Ciebie padnie, to nie masz niestety wiele do zrobienia.
Policjant twierdził, że póki co nadal się boją śledzenia GPS. Są rózne te GPS, różne systemy nie wszystko potrafią zagłuszyć i rozpracować, wiec ukradziony samochód odstawiają na nierzucający się w oczy parking, względnie niedaleko od miejsca kradzieży, i czekają czy ktoś po niego nie przyjedzie. GPS montowane fabrycznie w znanym im miejscu są, ale jakby ich nie było bo bardzo szybko go rozmontują.
Według policjanta, nawet jak namierzą auto z GPS, to firmy w leasingowe w 100% każą odcholować auto, a nie użyć go jako przynęty na złodzi gdy już po nie wrócą Osoby prywatne sporadycznie się na taką akcje zgadzają, więc nie mogą ich w ten sposób wyłapać. Zresztą złodzieje wyłapani względnie szybko wracają na wolność. Tudzież, jak podawał przykład, skazali jednego na 9 miesięcy, to potem przez pewien okreś dzień w dzień gineło....9 samochodów. Taki sweet revenge

Przemyślenia w poprzednim poscie. GPS zainstalowany w niestandardowym miejscu, plus jeśli to się w hybrydzie da zrobić, niestandardowe odcięcie zasilania.