Toyota ma dodatkowe zabezpieczenie złącza diagnostycznego (pewnie da się obejść, ale trzeba złamać pin 4 cyfrowy, a do tego już trzeba chwili czasu) w cenie.
Czyli karta proxy i te złącze są jakby powiązane. Nie wiem tylko jak tą kartę można obejść...
Z mojego dochodzenia, wynika, że oni sie po prsotu wpinają w szynę danych samochodu ze swoim własnym komputerem, i odpalaja auto z pominieciem kopmutera pokladowego ze wszystkich zainstalowanych zabezpieczeniami elektronicznymi. Zabezpieczenie łacza serweisowego nic nie da, bo do szyny danych można sie dobra w wielu miejsach. W radiu np. To jest szyna która łączy wszystkie elektornicze urządzenia które ze sobą gadaja.
Wiec jedyne sensowne zabezpieczenie, to przerwanie jakiegoś kluczowego obwodu elektrycznego, w sposob niestandardowy. Cos co uniemozliwi "odpalenie" auta normalnie, nawet majac kluczyk z immobilizerem, czy dodatkowe karty zabezpieczajace. Musi to byc zagrzebane dosyć "głęboko pod maską", tak żeby im troche czasu to zajeło fizyczne dobranie się do tego nawet gdyby wiedzieli gdzie to jest. Być może wtedy zrezygnują jak nie będą mieli czasu na rozebranie kawałka samochodu.
Każde firmowe zabezpieczenie mogą prędzej czy pozniej systemowo rozpracować i obejść.