Ustalmy, że częstotliwość nie smaży ani silnika, ani falownika, a przynajmniej nie bezpośrednio

.
Silnik i falownik grzeje się (smaży) od prądu (przepływu przez łączniki w falowniku - straty na przewodzenie i przez uzwojenie w silniku - straty w miedzi). Do tego dochodzą straty magnetyczne w silniku oraz straty na przeładowanie pojemności w łącznikach w falowniku. To drugie wynika z prędkości obrotowej silnika (straty magnetyczne), a w falowniku z szybkości kluczowania łączników - przeładowanie pojemności bramki tranzystora (niezmienna, raczej stałą, a na słuch T stosuje jakąś niższą wartość coś pewnie 4-8 kHz, brzmi bardziej jak tramwaj, a nie jak napęd z 21 wieku).
Jadąc szybciej potrzebujemy więcej kW przerzucać przez tor napędowy. A że sprawność jest < 100% to generujemy ciepło. Samym szybszym kręceniem kołami nie zwiększamy obciążenia, potrzebne są opory i tym samym moment obrotowy, a moment obrotowy * rpm = kW (P[kW] = M[Nm] * w[rad/s].