Wymieniłem wczoraj. To co wyleciało to taki niby szlam, może jakieś właściwości ma ale oceńcie sami. Przebieg dokładnie 168163 rocznik 2011 (styczeń). Zdjęcia z prac w folderze poniżej:
https://goo.gl/photos/VV4hDsMbPUTZ5Rrs6A na szybko:

Przed wymianą polecam zaopatrzyć się w spinki do Toyoty (trochę ich jest i pękają przy zdejmowaniu - ja miałem 20 i większość wymieniłem). Przy okazji podłączyłem parę gadżetów:Podwójna ładowarka USB ze wskazaniem stanu AKU 12v oraz zarobiłem przewody pod autostart dball. Odkurzając bagażnik zabrałem się za inspekcję wentylatora HV i już pierwszy rzut oka upewnił mnie że raz na 5lat/200tyś.km TRZEBA to wyczyścić. Zdjęcia przed/po również w powyższym albumie. Na koniec udało mi się jeszcze Auriskę umyć i obfotografwać. Nie, nie jest na sprzedaż. Jesienią planuję konserwację podwozia - więc tym bardziej nie będzie

Sama wymiana oleju (jak macie czym podnieść auto, albo kanał to kwestia max 1h), Ja stawiałem auto na kobyłkach i musiałem poprawiać wyzej, bo osłona jest dosyć duża i żeby ją odchylić potrzeba dużo miejsca pod samochodem...ale potwierdzam, że można to zrobić na podwórku, leżąc pod samochodem.
Jutro czeka mnie trasa ok 500km i gdzieś będę musiał się zatrzymać i sprawdzić czy nie cieknie z korków wlew/upust (jest prostokątny wziernik i bez zdejmowania z latarką można to sprawdzić) i będę spał spokojnie

P.S. Tak na szybko wrzucę również stan wentylatora HV, nie muszę chyba pisać przed/po




